Dopasowany fragment
W godzinach prźedpołudniowych Sasłą. stów dr Widego z Poznania. Mówca w moe- pl Wolności i inn a ach starty nych słowach podkreślił w swej przemowie kolorowych baloników z napisem L.
Transkrypcja
darami oddziały rezerwistów umundurowanych pod bronią i bez broni oraz oddział pań zrzeszonych w Rodzinie Rezerwistów wymaszerowały z orkiestrą ułanów na czele kierując się na pl. Wolności. Po odbytym raporcie, uczestnicy uroczystości wysłuchali w skupieniu przemówienia prezesa zarządu powiatowego Zw. Rezerwistów dr Widego z Poznania. Mówca w mocnych słowach podkreślił w swej przemowie doniosłość konsolidowania rezerw z napływających roczników. Okrzykiem na cześć Rzeczypospolitej Polskiej, Jej Prezydenta i Marszałka zakończył dr Widy swą przemowę. Z pl. Wolności udano się ulicami 27 Grudnia, Fredry, Wałami Wazów przechodząc przed Pomnikiem Wdzięczności, dalej Aleją Marsz. Piłsudskiego, Św. Marcinem w kierunku Placu Bernardyńskiego. W kościele pobernardyńskim odbyło się uroczyste nabożeństwo. Odprawił je ks. radca Sułek, a pienia kościelne obok organu wykonała orkiestra Tow. Bratniej Pomocy zakładów miejskich. W czasie nabożeństwa wygłosił ks. radca Sułek okolicznościowe kazanie i w słowach z głębi serca płynących wskazał na doniosłość zgodnej współpracy dla dobra naszego kraju. Nabożeństwo zakończyło się wspólnym śpiewem „Boże coś Polskę”. Z pl. Bernardyńskiego wymaszerowali rezerwiści już z dwiema orkiestrami Wielkimi Garbarami w stronę Starego Rynku, gdzie przed ratuszem odbyła się defilada przed przedstawicielami wojska, władz państwowych i zwierzchnich władz Związku Rezerwistów. Ze stopni ratusza odbierali defiladę pułk. Kaliński, naczelnik Błażewicz, reprezentujący Pana Wojewodę, pułk. Królikowski i in. Tłumy publiczności z wielkim zainteresowaniem śledziły przebieg defilady. Z kolei odbyło się poświęcenie nowej świetlicy Zw. Rezerwistów, składającej się z kilku estetycznie urządzonych pokoi w domu przy Alejach Marcinkowskiego 26. W uroczystości tej wzięli udział między innymi naczelnik dr Durek, starosta Głodowski, delegaci Zw. Oficerów Rezerwy pp. sędzia Kamajski i Snohewiak, poczty sztandarowe organizacji kombatanckich i moc gości. Do zebranych tu uczestników uroczystości przemówił serdecznie ks. radca Sułek i dokonał poświęcenia świetlicy. Tysięczne tłumy przy „napadzie lotniczym” Ubiegła niedziela Tygodnia L.O.P.P. zgromadziła na placach tysięczne tłumy publiczności. W godzinach przedpołudniowych nastąpiły na pl. Wolności i innych placach starty kolorowych baloników z napisem L.O.P.P. Odbyło to przy dźwiękach orkiestr. Zwycięzcy miniaturowego „Gordon-Benetta” otrzymają nagrody. Dano interesującej informacji, jak należy się zachować w razie ataku bombowego. W czasie demonstracyjnych pokazów „sowieckie” samoloty dokonywały „ataków lotniczych”, a z armat spłodujących bezdźwięczne wybuchy, które na tle zasłanianych terenów w jednej chwili klębami dymu dawały wrażenie ataku. Po południu odbył się pochód propagandowy z dwiema orkiestrami. W pochodzie tym wzięły udział drużyny harcerskie z własną orkiestrą, drużyny P.C.K. Szczególną uwagę publiczności zwracał kroczący w pochodzie oddział drużyny ratowniczej – przeciwgazowej L.O.P.P. w specjalnych kombinesonach z maskami gazowymi. Przewodów elektrycznych. Przygasła straż pożarna i ewakuować. Po defiladzie zgromadzono się na pl. Wolności, gdzie przemawiał członek Zarządu L.O.P.P. naczelnik dr Durek. O godz. 15-tej rozpoczął się na placu przed stadionem miejskim (na Wildzie) zajmujący pokaz obrony przeciwlotniczej. Przez megafony podano pokaz dla tysięcy widzów, przelekcją i demonstracją lotniczą. ZNOWU DEFRAUDANT PIENIĘDZY SKAZANY NA WIĘZIENIE Trzyosobowy trybunał Sądu Apelacyjnego w Poznaniu rozpatrywał sprawę karną Czesława Gliszczyńskiego, przebywającego obecnie w jednym z więzień pomorskich. Gliszczyński pełnił jeszcze w ubiegłym roku funkcję zastępcy kierownika biura Wojewódzkiego Funduszu Pracy w Toruniu i na tym stanowisku w ciągu 5-ciu miesięcy 1936 dopuścił się nadużyć, przywłaszczając sobie nieprawnie wpływy do kasy Funduszu Pracy pieniądze. Gliszczyńskiemu zarzucono dopuszczenia się defraudacji na ogólną sumę 3800 zł. I skazany za więzienia na 4 lata więzienia. Do Sądu Apelacyjnego Sąd o złagodzenie. Obronę Gliszczyńskiego prezentował adwokat toruński Malajczyk, a o współudziale Wojtynowski. Po ujawnieniu tych nadużyć nastąpiło aresztowanie Gliszczyńskiego, który stanął przed kilkoma miesiącami przed trybunałem Sądu Okręgowego w Toruniu i w wyniku rozprawy został uznany, winnym zbrodni sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych. Trybunał w sądzie uchylił wyrok i skazał Gliszczyńskiego na więzienia. Nadmienić towanemu Gliszczowi, że jeszcze nieznana jest defraudacji kwota 200.