Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: grochowe łąki

Dopasowany fragment

Tajemnicze samobójstwo właścicielki kawiarni przy ul. Grochowe Łąki

Transkrypcja

Nie mogąc znieść kłopotów życia odeszła w zaświaty Tajemnicze samobójstwo właścicielki kawiarni przy ul. Grochowe Łąki Mieszkańcom ulicy Grochowe Łąki znana była dobrze zaciszna kawiarnia mieszcząca się w kamienicy pod nr. 4-tym — własność pani U., która zatrudniała u siebie w charakterze pomocnicy p. Antoninę Kaszkowiak, liczącą lat 29. Ta ostatnia, osoba bardzo ambitna z czasem uskładała sobie oszczędności i weszła do spółki z właścicielką. Jako wspólniczka wpłaciła kwotę 1 200 zł. Później nastąpił okres ciężkiej choroby a kiedy K. jako rekonwalescentka opuściła mury szpitala i wróciła do kawiarenki spotkała ją niemiła niespodzianka. Właścicielka bowiem bezlitośnie wyrzuciła przemocą jej rzeczy nie troszcząc się więcej o nic. Pokrzywdzona pani K. nie dała za wygraną i tak długo kołatała do bram sądowych, póki komornik nie wprowadził jej jako wspólniczki z powrotem do kawiarenki. Działo się to trzy tygodnie temu. Trapiona trudnościami finansowymi p. Kaszkowiakowa chodziła przygnębiona, na co jej otoczenie zwracało uwagę. I stało się nieszczęście. Kiedy krewna pani K. przyszła wczoraj koło godziny 5-tej popołudniu w odwiedziny znalazła drzwi zamknięte a w powietrzu unosił się woń gazu. Wobec tego wyważono drzwi siłą a wówczas oczom przybyłych ukazał się wstrząsający obraz. Współwłaścicielka kawiarni leżała na kanapie spięta snem wiecznym. Na miejsce przybyła zaalarmowana policja. Pogotowie Ratunkowe tel. 66-66 oraz wielki tłum ciekawych. Lekarz stwierdził, że zgon nastąpił jeszcze przed wielu godzinami. Wzruszające są okoliczności jakie towarzyszyły samobójstwu. Otóż K. w obliczu rozpaczliwego postanowienia pogodziła się zupełnie z panią U. i rozliczyła finansowo. Działo się to w czwartek o godzinie 5-tej popołudniu. Wieczorem nieszczęśliwa napisała wzruszający list pożegnalny do rodziców, tłumacząc, że nie mając z czego płacić komornego odbiera sobie życie. Następnie samobójczyni rozmieniła 5 zł na drobne i wszystkie te pieniądze rzuciła do samoczynnego automatu gazowego. Potem pootwierała kurki gazowe i ułożyła się na kanapce do snu z którego nie miała się już więcej obudzić. „Pupilkowie” a redukcje w Magistracie Wiadomość o postanowionej redukcji 150 urzędników Magistratu poznańskiego wielce zaniepokoiła opinię publiczną a to tym bardziej, że jak wieść niesie, redukcji mają ulec podobno tylko urzędnicy niższych kategorii. Jak na sam Magistrat, liczba 150 zredukowanych jest bardzo poważna, o ile zaś to osoby stanowią głowy rodzin, to mnożąc tę liczbę przez cztery, otrzymamy, że w tym stanie rzeczy, najdalej do 1-go kwietnia br. 600 osób przybędzie do ogólnej statystyki bezrobocia. Ma to nastąpić rzekomo dlatego, że Magistrat zmuszony jest do wprowadzenia oszczędności w budżecie miejskim, według zarządzeń wyższych czynników. przyniesie ogólnie kwotę 360.000 zł. A ponieważ zredukowani urzędnicy w myśl obowiązującej ustawy dla pracowników umysłowych z chwilą ich zwolnienia przejdą na zasiłek z funduszu bezrobocia, i zapomoga w tym wypadku wyniesie za cały rok przeciętnie cały efekt zdobytych oszczędności, o ile właściwie tylko do kwoty 193 tys. zł. Tezę tą należy uzasadnić tym, że zarówno magistrat jak i Z. U. P. U. fundusze swe czerpią ze świadczeń płaconych przez mieszkańców m. Poznania. Wobec wprost nikłej kwoty, należy uważać, że stosowanie tak znikomych oszczędności w budżecie m. Poznania sięgające równocześnie z wiadomością o redukcji rozeszły się plotki po mieście że z pośród personelu urzędniczego Magistratu m. Poznania są podobno osoby, pełniące naraz kilka płatnych funkcyj t. zw. „Pupilkowie”. Ze zdumieniem przekonaliśmy się, że w budżecie m. Poznania figuruje wiele. mnóstwo pozycji oznaczonych bardzo zagadkowo literami N. N. i opiewających poszczególnie na dziesiątki tysięcy złotych, które łącznie z innymi sięgają bodaj czy nie kwoty — miliona, co stanowczo nie powinno mieć miejsca. Rada miejska czy społeczeństwo powinno być bezwzględnie informowane o wszystkich pozycjach, a w szczególności o tych, które wykazują jak to wyżej zaznaczono dziesiątki tysięcy złotych.