Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: wolności

Dopasowany fragment

plac wolności... fala tłumu rośnie coraz bar- dziej, potężnieje i. zdawałoby się. że posiada:w sobie moc lawiny. spotkali się w tem mrowisku ludzkiem, pierwszy jest młody, kapitan odznaczony „virtuti militari , krzyżem walecznych i całą serją innvch odznaczeń. drugi sterany życiem i starością, wy- gląda jak nędzarz... — panie kapitanie — padły ciche i nieśmiałe słowa. — antoś, jak się-masz?

Transkrypcja

Oto rozpoznany tekst z obrazu, zgodny z podanymi instrukcjami: znacz swój tnego po- prawdę uro- licach, by co wyzna- Nie było nie biło powstańców. entuzja- nigliy". a, że nie na własne zbrojnych dowierza- by się mu ła się po- lo. Mała drogę. Była o powsta- również Do- Spotkanie... Plac Wolności... Fala tłumu rośnie coraz bardziej, potężnieje i zdawałoby się, że posiada w sobie moc lawiny. Spotkali się w tym mrowisku ludzkim. Pierwszy jest młody, kapitan odznaczony „Virtuti Militari", Krzyżem walecznych i całą serią innych odznaczeń. Drugi sterany życiem i starością. Wygląda jak nędzarz... — Panie kapitanie — padły ciche i nieśmiałe słowa. — Antoś, jak się masz? Co porabiasz? — padają słowa i obaj wpadają sobie w objęcia. — Pamiętasz, jak to było pod Lesznem? — Ano pamiętam — odpowiada staruszek — Oj, pamiętam. Młokosem byłeś, ale też się biłeś. A pamiętasz sylwestrową noc w lesie. — Pamiętam — odpowiada kapitan — uratowałeś mi życie. Niestety ojca zabili... Tak, zabili bez litości. Nasza armja Defilada... Miarowym żołnierskim krokiem defiluje nasza armja. Jakaś dziwna potęga bije od niej. Tysięczny tłum wpatrzony w szarych żołnierzy oddycha z zadowoleniem, oddycha atmosferą potęgi naszej armji. — Nie damy się nikomu, nawet największemu wrogowi — rzekła z wzruszeniem staruszka, na której piersi dumnie wisiał złoty Krzyż zasługi. tym, który wstańcom Zna umiał cz wielkopo potęga. która poł mo niewi — odrze Prze mość, — wiek. — taki swój żałuje. c nie pows głos