Dopasowany fragment
R. i C. KACZMAREK; Poznań; ul. Nowa3.
Transkrypcja
Płótno na powłoki 160 Płótno podpinkowe 180 2,50 1,75 zł. 3,20 zł. Na bieliznę stołową udzielamy do 50% zniżki. Materiały posezonowe na ubrania, palta, kostiumy i płaszcze obniżyliśmy od 20–40%. Każdy kupujący otrzyma podczas białego tygodnia darmo przy zakupie gotówkowym od 15-20 zł 1/4 tuz. chusteczek, od 30-40 zł 1/2 tuz. chusteczek, ponad 50,- zł 2 ręczniki kąpielowe lub 1 dobrą frottę. R. I. C. KACZMAREK, Poznań; ul. Nowa 3. HOTELU PENSYLWANJA IS KRYMINALNY HOPKINS Tłum. ELJOT afy opisu: „Afery w Hotelu Pensylwania. Te wypadki te były na ustach wszystkich niejsi reporterzy. Pracowali z rutyną w dostarczyć jak najwięcej i jak naj. Można było w gazetach wyczytać najtańsze teorje o mordzie i kradzieżach, oraz o hotelu. Niejedni ośmielali się nawet wy. Należy szukać mordercę. Działać na wyobraźnię czytelników. Wszystkie gazety zgodne: jeżeli pogłoski zainteresował się Dusting, wówczas rychłego rozwiązania tajemicy Hotelu nie wspomniano nawet słowem. W żadnym razie nie zajmowano się nim poważnie, chociaż Francuz sobie uwagę. Nie, bo znany był mi teraz powód jego niania się wobec mnie. Z największem zado. Pisma nowojorskich. Gdy wziąłem do ręki zaintrygował mnie tytuł „Pensylwania przed katastrofą”. To, o czem z umną delikatnością, wypisano w tym artykule: a mianowicie o masowej wprost wypowiedziano tuziny pokojów. Ludzie z dobrym imieniem i głośnych nazwiskach wypowiadali, że Hotel Pensylwania, do niedawna punkt zborny towarzystwa i rozkoszy, stał się od razu wyklętym gmachem. — pisał ów dziennik. — Maharadża A potem! – Aż żal pisać! Przygnębiony odłożyłem gazetę. Ten przedwczesny nekrolog wstrząsnął mną do głębi. Zmieszałem się, spostrzegłszy w pobliżu Huntera, naczelnego dyrektora hotelu. Czułem się jak przestępca, przychwycony na gorącym uczynku. — Czytał pan już, mister Wahsburn, — zwrócił się do mnie z bolesnym uśmiechem Hunter. — Kiedy pan wypowie pokój? Mnie jest teraz wszystko jedno, — machnął zrezygnowany ręką. Dziwne, jak czasami drobne przypadki potrafią zmienić nasze postanowienia. W tej chwili uświadomiłem sobie dokładnie, że mimo pogróżki tajemniczego mężczyzny nie opuszczę mego posterunku w hotelu. – Panie Hunter, — zwróciłem się do dyrektora, — są jeszcze prawdziwi mężczyźni w pańskim hotelu. Oświadczam panu, że pozostaję! Wzruszony podał mi rękę w dowód uznania. — Podziwiam pańską odwagę, — odezwał się nagle ktoś w pobliżu. Był to Pontneuf, sekretarz markiza. Podszedł do mnie. — Mister Washburn, winszuję stanowczości. Poza tym sprowadza mnie do pana polecenie markiza, który prosi najuprzejmiej, by zechciał mu pan łaskawie złożyć wizytę. Sensacyjna wizyta u markiza Widzi pan, kochany Washburn, — gawędził ze mną markiz, — śmierć księżnej jest dla mnie olbrzymią stratą. Żyję ciągle wspominają ją o tej cudnej kobiecie i odczuwam brak tej subtelnej atmosfery, jaka stałe otaczała. Markiz czuł się tego dnia niezdrowo. Chora noga spoczywała na miękkim fotelu i widocznie dokuczała markizowi, bo od czasu do czasu można podziwiać troskliwość, jaką Pontneuf otaczał markiza. — Zrozumiałe, — ciągnął dalej markiz Villefort, — że wszelkie nieprzyjemne wydarzenia, jakie przeżyliśmy w tym przeklętym hotelu, wydają się ziarnkiem piasku wobec tej okropnej zbrodni. Czy przypomina pan sobie, że po zagadkowym zniknięciu mej szpilki z perłą zwróciłem się do pana o pomoc w wykryciu złodzieja? Uczyniłem to wprawdzie jedynie z polecenia księżnej, która zwróciła mi uwagę na pańskie zdolności detektywistyczne. Mam wrażenie, — markiz uśmiechnął się, — że pan przestał interesować się moją sprawą. — Panie markizie, — pośpieszyłem z odpowiedzią. — Proszę mi wybaczyć, lecz już wówczas powiedziałem panu, iż sprawami kryminalnymi zajmuję się z pobudek, że tak powiem, czysto sportowych. Przyznaję: że pańska sprawa była na tyle ciekawa, aby się nią zająć, lecz w międzyczasie wydarzyły się ten okropny mord, który tak dalece mnie zainteresował, iż na razie wszystkie inne rzeczy odsunąłem na dalszy plan.