Dopasowany fragment
Postępowanie w tej sprawie jeet skró- mieseowości, w e tóraj się znajduj e kolega s oława Poznaniu przy ul. Rzeczypospolitej 1 m. © le 1 przyspieszone. Zarówno podanie o spro- e. ywilnego.
Transkrypcja
Delegatura Wielkopolskich Kół Gospodarczych w C. G. P. już działa Jak już donosiliśmy, powstała na terenie COP-u w Sandomierzu stała Delegatura wielkopolskich kół gospodarczych, która zajmuje się reprezentowaniem interesów wielkopolskich na tamtejszym terenie. Delegatura ta wydaje obecnie specjalne komunikaty o możliwościach pracy w C.O.P. Komunikaty te będziemy na łamach „Dziennika Poznańskiego” stale ogłaszać. W miejscowości położonej na terenie COP-u, a liczącej 10 000 mieszkańców, potrzebny jest fachowiec z kapitałem około 250.000 zł, któryby pobudował rzeźnię zbożową. Przy odpowiednich kwalifikacjach zawodowych i obrotności działalność rzeźni mogła być ulec znacznemu rozszerzaniu przez aprowidowanie okolicznych terenów, przy czym zakres jej działania mógłby osiągnąć liczbę 50 000 mieszkańców. Bliższych i wyczerpujących wiadomości w tej sprawie udzieli Delegatura Międzyorganizacyjnego Komitetu Wielkop. Kół Gospodarczych na COP w Sandomierzu, ul. Żeromskiego, 11. Agendy zaś Delegatury w Poznaniu sprawuje Zw. Fabrykantów w Poznaniu przy ul. Rzeczypospolitej 1 m. 6, tel. 48-98 i 25-95. Uproszczone postępowanie przy prostowaniu skażonych nazwisk polskich Doniosły okólnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Świadomie uprawiana przez państwa zaborcze polityka wynarodowienia oraz fakt, że przed odzyskaniem niepodległości w Polsce urzędnikami stanu cywilnego były osoby, nie znające polskiej pisowni, pozostawiły w księgach stanu cywilnego przykre ślady w postaci skażonej pisowni czysto polskich nazwisk, wspólnego interesu ujednostajnienia nazwiska rodowego, konieczność wyjmowania i z ich strony odpowiednich sprostowań. Ponieważ księgi stanu cywilnego, jako podstawa wszelkich późniejszych dokumentów urzędowych, mają zasadnicze znaczenie – zniekształcenie nazwisk, bądź też raz dopuszczone błędy w ich pisowni mściły się i mszczą się jeszcze na dziedzicach danego nazwiska. Pokrzywdzonych w ten sposób są całe rzesze, a naturalna ich dążność do odzyskania prawidłowego nazwiska rodowego hamowała dotąd albo nieznajomość obowiązującego w tej dziedzinie prawa, albo też obawa przed uciążliwym i kosztownym postępowaniem. Chcąc przyjść tym zainteresowanym z pomocą, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zarządziło okólnikiem z dnia 17 bm. wprowadzenie dalszych uproszczeń do trybu postępowania w sprawie prostowania skażonej pisowni nazwisk. Przywrócenie prawidłowego brzmienia nazwiska osiąga się w drodze sprostowania odpowiedniego aktu cywilnego, nie zaś w trybie przewidzianym dla zmiany nazwisk. Prostować można wyłącznie skażone nazwiska rdzennie polskie. Postępowanie w tej sprawie jest skrócone i przyspieszone. Zarówno podanie o sprostowanie pisowni nazwiska, składane w trybie administracyjnym, jak i decyzja władzy administracji ogólnej, wolne są od opłat stemplowych. Podanie o sprostowanie pisowni nazwiska, według omawianego okólnika, może obejmować indywidualną prośbę osoby zainteresowanej, albo też w zbiegu większej ilości osób zainteresowanych nosić charakter prośby zbiorowej. Zgłaszane być one mogą przez bezpośrednio zainteresowanym władzom. Jeżeli podanie o sprostowanie nazwiska składa mężczyzna żonaty, objąć ono powinno nie tylko prośbę o sprostowanie aktu jego urodzenia, ale również aktu ślubu i ewentualnie aktu urodzenia nieletnich dzieci. W przypadkach, kiedy zniekształcone są nazwiska nie tylko proszącego, ale również jego pełnoletnich dzieci, rodziców, rodzeństwa lub krewnych, rzecz proszącego jest przedstawić krewnym tym w imię. Okólnik nakłada ponadto na władze i urzędy, któreby przy czynnościach urzędowych ujawniły fakt posługiwania się przez osobę polskiej narodowości nazwiskiem skażonym, obowiązek zwrócenia uwagi i pouczenia tej osoby o uproszonych sposobach przywrócenia nazwiska prawidłowej pisowni ojczystej. Władze te winny okazać zainteresowanemu w granicach możności także i dalszą pomoc. Szczególnie winno się to stosować przy czynnościach, związanych ze sporządzaniem rejestrów poborowych, przy załatwianiu spraw rezerwistów itp. W tych wypadkach władze, sporządzające listy poborowe lub inne wykazy, powinny: 1) uzyskać od zainteresowanego, którego imię i nazwisko wymaga zmiany, oświadczenie o zamierzonej zmianie nazewnictwa, 2) zachęcić do niezwłocznego złożenia wniosku o zmianę, 3) udzielić mu w miarę możliwości pomocy w wypełnieniu wniosku o zmianę, 4) powiadomić go o możliwości ubiegania się o zwolnienie od opłat administracyjnych i sądowych, 5) pouczyć, że w przypadku zgonu bliskiej osoby, o ile zamierza się zmianę nazwiska, należy to zgłosić do Urzędu Stanu Cywilnego. Wreszcie, okólnik zwraca uwagę na prawidłowe brzmienie imion, zalecając wpisywanie ich w rejestrach i spisach urzędowych w brzmieniu polskim. Zalecenie to obejmuje również te imiona, które w akcie urodzenia wyrażone były w pisowni obcej. 6,50 następnie poporanie, aby ta sprawa czasu ludności polskich. 16.10 ganowana 17,45 Beethoven Roman wieczór ciepłe Giełdę nik w wiedzy tro. 2 obrazy menty. Gosław kalne nie we munik w jeż ki po Monik Lwów przeobraża się w wielkie centrum przemysłowe Odkrycie dużych pokładów węgla kamiennego pod Lwowem potwierdza się. Oświadczył to oficjalnie prezydent miasta na posiedzeniu magistratu, który od razu rozpoczął działania w kierunku wyzyskania tej gospodarczej koniunktury. Pierwszą akcją magistratu jest odstąpienie 100 hektarów gruntów pod budowę wielkiej huty. Ma to być zapoczątkowaniem rozbudowy wielkiego przemysłu we Lwowie w oparciu o nowoodkryty węgiel. Nowe perspektywy gospodarcze Małopolski Wschód nie są tam traktowane bardzo poważnie i nadaje się im znaczenie wprost historyczne. Tak donosi przynajmniej prasa gospodarcza związana ze Lwowem. Zgon bohaterskiej uczestniczki walk o naukę języka polskiego we Wrześni WRZEŚNIA. W Lens, we Francji zmarła w wieku lat 81 Katarzyna Żołnierkiewiczowa, uczestniczka walk we Wrześni o naukę w języku polskim. Władze zaborcze, które nie mogły złamać biciem uporu dzieci, ukarały również surowo najbardziej patriotycznych rodziców. Wśród nich znaleźli się również Józef i Katarzyna Żołnierkiewiczowie, którzy w głośnym procesie w r. 1901 w Gnieźnie skazani zostali na 9 miesięcy więzienia. Żołnierkiewiczowie, mimo że pozostawili bez opieki siedmioro nieletnich dzieci, karę musieli odcierpieć. Pamiętny był dzień powrotu Żołnierkiewiczów z więzienia pruskiego. Dzieci Wrzesińskie przywitały ich pieśnią „Jeszcze Polska nie zginęła”. Zmarła bohaterka walk o polskość szkoły przebywała od roku 1924 u syna w Lens we Francji. Lublin promieniuje nauką oraz głębokim patriotyzmem LUBIN. Uroczo położona w pow. kościańskim wieś Lubin była w niedzielę widownią niezwykłej manifestacji narodowej, urządzonej z okazji poświęcenia sztandaru Zw. Powstańców Wielkopolskich oraz kamienia węgielnego pod pomnik Powstańca. Ten fakt ostatni zasługuje na szczególne podkreślenie. Pomnik Powstania Wielkopolskiego – staje u stóp twierdzy katolicyzmu i nauki polskiej – jaką jest klasztor OO. Benedyktynów. Na tle historii polskiej okoliczność ta nabiera specjalnej wymowy. Już bowiem w drugiej połowie XI wieku istniało tu bardzo bogate opactwo Benedyktynów, założone przez zakonników z Leodium. Belgijscy ci benedyktyni przywieźli ze sobą kilka książek, które stały się zaczątkiem potężnej dziś słynnej biblioteki lubińskiej. Z tego związku szczególną wartość przedstawia Ewangeljarz, na cienkim pergaminie, starannie spisany w pierwszej. Ja śledzić ducha historii. Kościół stylu romańskiego przedstawia w tym względzie bogaty materiał. Barokowe i rokokowe ołtarze, konfesjonały, kazalnice, nagrobki, złote renesansowe ramy – oto rzeczy godne zachwytu. Oto Lublin dawniejszy. A dzisiejszy? Najlepszy jego obraz da nam właśnie niedzielna manifestacja. Duch – jak zawsze głęboko patriotyczny, gotowy do poświęceń, niezdolny do kompromisów i targów. Obecnie – w obliczu zakusów niemieckich – duch ten jeszcze więcej spętniał, a serce jeszcze mocniej biją tętna miłości Ojczyzny. Trzeba było patrzeć w oczy Powstańcom, przybyłym na uroczystości lubińskie z całej okolicy, aby zrozumieć z jaką dumą przyjmowali do swych rąk nowopoświęcony sztandar i z jakim przejęciem powtarzali każde słowo przysięgi. Albo gdy mówił przy nowobudującym się pomniku delegat okręgowy.