Dopasowany fragment
. — aa sprawca zajścia nsiłował p samobójstwo nastyka, 6, sd A cy: 7,00 DRR nik ga. po. mołoty, W poniedzialek na lotnisku w awiey ranny. 6,5 i wylądował polski las pilotowany br Na a „BY w owa oznanin obfitowała „29, zamieszkały przy ul. Marszałka Focha 33 ST A „ YJ ROB CLSZE 03 a alone no zo = Świta sbesaj Bou. % urdy i bój i, w yclawa przez pijanych a- a iał dużą ranę na * szyi, z której obficie Jała dyej dniowa, 13 5 OW a. p anaca apam lata pemiądzy Berllnom 2 WAF wanturników, w awolsty sposób pojmujących się krew. po zbadania go i o atrzeniu, przewie mamie Jolasej 00 Przerwa, Eólż pla. który bea aa p rzydlach SP A SL rozpoczęcie no rego roku, Wśród dła iego spisu Kiońo Ostrosobiogo do szpitala miejskiego.
Transkrypcja
Zgon ś. p. Zofii Urbanowskiej W dniu 1 bm. zmarła w Koninie w wieku lat 90 Zofia Urbanowska, autorka dzieł dla młodzieży Zofia Urbanowska. Polski samolot Od 2 stycznia do Berlina latają polskie samoloty. W poniedziałek na lotnisku w Ławicy wylądował polski Douglas pilotowany przez „najstarszego” zawodowca p. Babińskiego. Duża maszyna, która teraz lata pomiędzy Berlinem a Warszawą nosi znaki na skrzydłach SP — ASL. Jest to bardzo szybki samolot, który posiada wygodne i komfortowe urządzenie kabiny dla pasażerów. Odznacza się smukłą, wyciągniętą linią kadłuba i podwoziem chowanym podczas lotu. Pomalowany jest na kolor stalowo-srebrny. W poniedziałek leciało Douglasem kilku pasażerów do Berlina i Paryża. Pewna pani wysiadła w Poznaniu. Jak się poinformowaliśmy lot odbył się zupełnie w porządku, mimo mgły i śnieżycy, dzięki urządzeniom radio-goniometrycznym. O t. zw. „obmarzanie” nie było obaw, gdyż lot odbywał się na stosunkowo małej wysokości. Poprzednio na linii Warszawa nie było obaw, gdyż lot odbywał się na stoju Ju-52. Zmiana maszyny obsługującej tę linię pozostaje w związku z porozumieniem lotniczym pomiędzy P. L. L. „Lot”, a niemiecką D. L. H. znaną pod popularną nazwą „Lufthansy”. (sh.) Z Izbicy Kujawskiej Księża Orioniści przygotowali „gwiazdkę” dla oczu i serc Ogromną atrakcją dla Izbicy były jak co roku po raz pierwszy wystawione w drugie święto, a przygotowane na okres świąt przez Amatorskie Koło Teatralne pod egidą i pod opieką i kierunkiem księży Orionistów z Kolonii Rolniczej „Zagrobnica”. Patrząc na tę scenę pasterską, słucha się wdzięcznych piosenek, podziwia się wdzięku spraw i odczuwa się radość, chociaż to tak znane, a przecież wciąż wzruszające i ciekawe. Zwłaszcza, że i podanie było dobre. Amatorsko-aktorska siła miejscowa jak i podmiejska złożyła się na ten popis. Ale niemniej wynagrodziła już częściowo sama publiczność niezwykłą frekwencją: sala bowiem wypełniona była po brzegi już na godzinę przed widowiskiem, a oklaski nie milkły długo. W kaplicy księży Orionistów w Zagrodnicy przygotowano jeszcze jedną piękną atrakcję — wspaniały „żłobek betleemski”. Na niewielkiej dość płaszczyźnie kościoła pociągnięto do zakrystii zbudowane granatowym firmament z rolom różnej wielkości gwiazd, które „mrugały” nawet zmieniając co chwilę kolor oświetlenia. Pod firmamentem szerokie spiętrzone — w oddali tleje słaba łuna nad Betlejem, bliżej ścielą się pastwiska ze stadami owiec, nieco z boku kometa nad szopką goreje, gdzie adorują różowe Dziecię, Matka Boża i św. Józef wraz z chórem aniołów. Bliżej pasterzy gromada już śpieszy z darami. Potęgują wrażenie śpiewy sopranów za szopką. Nic więc dziwnego, że z Izbicy i z odległej nieraz okolicy ściągają ludzie podziwiać naprawdę niewidziany tam jeszcze żłobek tego rodzaju. (no) Z Ostrzeszowa Z okazji 20-ej rocznicy powstania Wielkopol. w Ostrzeszowie, odbyło się posiedzenie w piątek dnia 1 stycznia 1939 r. w Ostrzeszowie połączone ze zjazdem koleżeńskim b. ochotników-powstańców III. baonu ostrzeszowskiego. Iskierki Pogwiazdkowe rozmówki O czym ludzie rozmawiają w poświątecznym tygodniu? Tylko o świętach. Pierwsze pytanie, jakim witają się dwaj znajomi, brzmi nieodmiennie: — No, jak tam święta?... Jazda tramwajem to dobra chwila, a w dodatku jest dziennikarzem, czyli człowiekiem, dla którego dyskrecja nie istnieje, bo tak chce jego zawód — może usłyszeć wcale ciekawe rzeczy — np. w tramwaju. Głos ma młody, wybitnie w swej pociesze zakochany, tatuś: — Wreszcie już ślicznie śpiewa kolędy. Mówię panu, jak kanarek. Nauczyła się w przedszkolu i bardzo jestem z tego dumny. Ale przynosi się, to w drugie święto kłopot z przebraniem za kolędę... oczywiście tylko przez malutką chwileczkę. Ale bo niech pan sobie wyobrazi: Wróciłyśmy od znajomych po 12-tej, głowa mnie bolała piekielnie, męczyłem się niesłychanie ze nim wreszcie usnąłem. I zaraz zerwałem się na równe nogi. Bo ta moja smarkula obudziła się, siadła sobie w łóżeczku i jak nie rozedrze się na cały głos: „Bóg się rodzi!”... Musiałem przez godzinę namawiać ją do zaprzestania popisów, a potem przez drugą znów męczyłem się, żeby usnęła. Zgrzyt tramwaju na zwrotnicach zagłuszył na chwilę dalszy ciąg rozmowy, a kiedy wreszcie znów padł chwyt z moich sąsiadów, tak się okazało, też szczęśliwy tatuś. — ...no więc, mówię, dobrze! Pójdziemy, chłopcy, do tego teatru. Nie ma pan pojęcia — ciągnął z wyraźną dumą — jaka hańba mnie moi młodzieńcy okryli w tym teatrze! Już bym się tam nie pokazał, gdyby nie to, że mnie nikt nie pozna. Bo młodszy, Ryśko, dawał przez cały czas światłe rady aktorom i to najdonośniejszym ze swych małych głosów. — Panie! W szafie! W szafie siedzi ten złodziej! — darł się na przykład, aż skóra mi cierpła, a sąsiedzi pokładali się ze śmiechu. A Jurek jeszcze lepiej się popisał. Kiedy zobaczyli balet z nagimi nogami i ramionami — zawołał na cały teatr tonem najwyższego zdumienia, zgorszenia i oburzenia: — Ojej! Na golasa!... Stłumiłem uśmiech, jako że te zwierzenia ojcowskie nie dla moich uszu były przeznaczone i usłyszałem w tej chwili z drugiej strony opowiadanie miłej panienki: — Przez trzy tygodnie myślałam, co kupić mojemu narzeczonemu. Wreszcie nakupowałam mu całą masę potrzebnych i pożytecznych drobiazdżków, ale nie liczyłam się przy tym wcale czy z tym, to on... no!... tak bardzo mnie kocha... Kupiłam mu na przykład śliczny notesik, bo zapisywał dotąd wszystko na jakichś świstkach, których miał pełne kieszenie. I tu z tego!... Notuje wszystko na świstkach, bo notesika mu żal i chowa go na jakieś specjalnie ważne zapiski... Albo dałam mu piękną, mięciutką szmatkę do wycierania okularów. A on w dalszym ciągu szkła przeciera rogiem marynarki, chustką, albo... krawatem, bo żal mu, że skórka pogniecie się w kieszeni... Dlatego, że to ode mnie!... Ah, jaka szkoda, że tramwaj stanął na moim przystanku! Gruba jejmość w kącie zaczynała już coś opowiadać o struclach, które pachniały naftą... Krwawa rozprawa nożowa pod osłoną „sylwestrowej” nocy Pijani awanturnicy wywołali krwawą burdę i zabili kobietę lekkich obyczajów. — Główny sprawca zajścia usiłował popełnić samobójstwo Noc „sylwestrowa” w Poznaniu obfitowała w burdy i bójki, wywołane przez pijanych awanturników, w swoisty sposób pojmujących rozpoczęcie nowego roku. Wśród długiego spisu awantur „sylwestrowych”, które rozpoczęły się już w sobotę po południu, na szczególne napiętnowanie zasługuje awantura w mieszkaniu Floriana Szkudlarka przy ul. Działyńskich 8, w czasie której zabito Janinę Czaplicką, kobietę lekkich obyczajów i poraniono ciężko dwóch mężczyzn. Przebieg zajścia miał kilka sensacyjnych momentów. O godz. 7 rano w N. Rok, na stację Pogotowia Ratunkowego (66-66) przy ul. Fredry przywlókł się po prostu ciężko poraniony mężczyzna. Florian Szkudlarek (ul. Działyńskich 8) który zdołał zaledwie wypowiedzieć kilka słów, i zaczął gwałtownie słabnąć z upływu krwi. Odniósł on ciężką ranę kłutą nożem w klatkę piersiową. Natychmiast zbadano go, opatrzono i po opatrunku przewieziono karetką Pogotowia do szpitala miejskiego. Stan jego budził poważne obawy ze względu na naruszenie nożem płuc. Pogotowie, które od rannego dowiedziało się o wypadku, pośpieszyło na ul. Działyńskich do mieszkania poranionego, by udzielić dalszej pomocy lekarskiej. Po przybyciu na miejsce znaleziono tam leżących w kałuży krwi dwoje ludzi. Janina Czaplicka, kobieta lekkich obyczajów była już bez życia. Zwłoki jej były zmasakrowane licznymi ciosami noża, odniesionymi w bójce. Druga ofiara bójki Zygmunt Ostrowski, liczący lat 29, zamieszkały przy ul. Marszałka Focha 33 miał dużą ranę na szyi, z której obficie lała się krew. Po zbadaniu go i opatrzeniu, przewieziono Ostrowskiego do szpitala miejskiego. Mimo że całe zajście nie zostało jeszcze wyjaśnione, a policja jeszcze nie przesłuchała Szkudlarka i Ostrowskiego, można już odtworzyć przebieg bójki. W nocy do Czaplickiej, która była sublokatorką Szkudlarka przyszło kilku osobników, którzy później wyszli i powrócili rano o godz. 6. Byli oni pijani i zachowywali się niezwykle hałaśliwie, obudzili więc gospodarza mieszkania, Szkudlarka, który wezwał ich, aby się uspokoili. Pomiędzy Szkudlarkiem a „gośćmi” doszło do ostrej wymiany słów, poczem „goście” dobyli nożów i rzucili się na Szkudlarka. Wynikła bójka, w czasie której Czaplicka usiłowała osłonić Szkudlarka przed napastnikami i sama poniosła śmiertelne rany. Głównym sprawcą całej awantury był Zygmunt Ostrowski, który gdy wytrzeźwiał i oprzytomniał, poderżnął sobie nożem gardło, usiłując popełnić samobójstwo. Drugi uczestnik awantury, towarzysz Ostrowskiego, niejaki Bronisław Chojan, zbiegł i ukrył się przed pościgiem policji, która jednak jest już na tropie. W najbliższym czasie zostanie on ujęty i przesłuchany. Całe zajście jest przedmiotem dochodzeń Stan obu poranionych (Szkudlarka i Ostrowskiego jest ciężki. (sh) Wzruszające pielgrzymki skazanego na utratę wzroku BYDGOSZCZ. Wzruszający wypadek jest obecnie żywo komentowany w mieście. Bohaterem jego jest mieszkaniec Pruszcza Leon Bukowski, który od dłuższego czasu leczył się w klinikach prywatnych w Bydgoszczy na oczy, ale mimo usiłowań lekarzy stan jego pogarszał się wciąż i ostatnio lekarze zawiadomili pacjenta, że w bezwzględny musi wzrok stracić zupełnie. Człowiek, który już teraz widzi jak przez mgłę i który skazany jest na zupełną ślepotę w najbliższym czasie — powziął wzruszające postanowienie: chce ostatnie dni swego wzroku wyzyskać na obejrzenie raz w życiu i jako jedne z ostatnich rzeczy, jakie mu danym będzie oglądać — Rzymu i Częstochowy. Spieniężył więc część swych nieruchomości i w końcu ub. tygodnia wyjechał z ostatnią w życiu pielgrzymką na Jasną Górę, a potem do stolicy katolickiego świata. Zbyt późne przewiezienie do szpitala spowodowało śmierć ofiary wypadku WRZEŚNIA. W zagrodzie podwójta Wawrzyna Więckowskiego w Skarboszewie w pow. wrzesińskim — miał miejsce straszny wypadek. Oto 9-letnia siostra parobka gospodarskiego Gromadzińskiego, Katarzyna wskutek niezabezpieczenia będącego w ruchu manaża — dostała się w jego tryby i doznała potłuczeń głowy i zgniecenia nogi. Dziewczynkę przewieziono do szpitala we Wrześni dopiero późnym wieczorem, kiedy pomoc była już spóźniona. Nazajutrz po wypadku ofiara jego zmarła w wielkich cierpieniach. Komisja sądowo-lekarska dokonała sekcji zwłok. Płatność podatków w styczniu W styczniu płatne są następujące podatki: 1) do dnia 5 stycznia — podatek od energii elektrycznej, pobrany przez sprzedawcę energii w okresie 16—31 grudnia 1938 r.; do dnia 20 stycznia — tenże podatek, pobrany w okresie 1—15 stycznia 1939 2) do dnia 7 stycznia — podatek dochodowy od uposażeń służbowych, emerytur i wynagrodzeń za najemną pracę, wykupnych przez służbodawców w grudniu 1938 r.; 3) do dnia 20 stycznia — zaliczka miesięczna na podatek przemysłowy od obrotu za 1938 r. w wysokości podatku, przypadającego od obrotu, osiągniętego w grudniu 1938 r. przez przedsiębiorstwa pobierające obrotowe, obowiązane do publicznego ogłaszania sprawozdań o swych obrotach lub do składania sprawozdań do zatwierdzenia, a z innych przedsiębiorstw — przez przedsiębiorstwa handlowe I i II kategorii oraz przemysłowe I—V kategorii, prowadzące prawidłowe księgi handlowe; 4) do dnia 25 stycznia — zaliczka kwartalna (za IV kwartał) na podatek przemysłowy od obrotu za 1938 r. w wysokości podatku, przypadającego od obrotu, osiągniętego w ubiegłym kwartale (październik — grudzień 1938 r.) przez przedsiębiorstwa niewymienione w punkcie 3, a prowadzące prawidłowe księgi handlowe. Ponadto płatne są w styczniu zaległości, odroczone lub rozłożone na raty z terminem płatności w tym miesiącu, oraz podatki, na które płatnicy otrzymali nakazy płatnicze z terminem płatności w styczniu 1939 r. Stan zasiewów ozimych w połowie grudnia Stan zasiewów ozimych w dniu 15 grudnia 1938 r. (przed pokryciem ozimin śniegiem), ustalony na podstawie 3.750 sprawozdań korespondentów rolnych Głównego Urzędu Statystycznego, przedstawia się przeciętnie dla całej Polski w stopniach kwalifikacyjnych następująco (pierwsza liczba w nawiasie oznacza stan w dniu 15 listopada 1938 r., druga — w dniu 15 grudnia 1937 r.): pszenica 3,4 (3,4—3,6); żyto 3,6 (3,5—3,8); jęczmień 3,4 (przed rokiem 3,5); rzepak 3,2 (3,2—3,6); koniczyna 3,2 (3,2—3,1). Długa, ciepła i w miarę wilgotna jesień sprzyjała rozwojowi zasiewów ozimych oraz ukończeniu prac w polu. Oziminy weszły w okres zimowy dobrze rozwinięte i mocno zakorzenione. W porównaniu ze stanem z dnia 15 listopada oziminy prawie nie uległy zmianom. Zewsząd jednak obawa, że silne mrozy, które rozpoczęły się przed 15 grudnia, mogły spowodować dość znaczne uszkodzenia w zasiewach bujnie wyrośniętych a pozbawionych pokrywy śnieżnej. Giełda zbożowa w Poznaniu z dnia 2 stycznia 1939 STANDARTY Pszenica 745 g/l 17,45 Żyto 708 g/l 14,75 Owies I stand. 470,3 g/l 14,75 Owies II stand 445 g/l 14,25 Zboża Pszenica 18,25 18,75 Żyto 14,50 14,75 Jęczmień browarowy 16,75 17,25 Jęczmień 700—720 g/l 16,50 17,— Jęczmień 673—678 g/l 15,75 16,25 Owies I stand. 14,35 14,75 Owies II stand. 13,75 14,25 Przetwory młynarskie: Mąka pszenna wyc. 0—35% wł. w. 36,— 38,— pszenna gat. I 0—50% wł. w. 33,25 35,75 pszenna gat. IA 0—65% wł. w 30,50 33,— gat. II 35—65% wł. w. 26,25 28,75 gat. IIA 50—65% wł. w 23,75 24,75 gat. II 50—70% wł. w. 29,25 30,25 gat. II 50—80% wł w 24,75 25,75 gat. II 60—65% wł. w. 22,25 23,25 gat. III 65—70% wł. w. 18,25 19,25 Mąka żytnia wyc. 0—50% wł. w. 26,— 26,75 wyc. IA 0—55% wł. w. 24,25 25,— Mąka żytnia razowa 0-95% Mąka żytnia luksusowa eksportowa zawartość nawołu do 2,5% Mąka jęczmienna Mąka ziemn. „Superior” wł. w 28,50 31,50 Mąka gryczana wł. w. Mąka grochowa wł. w. Otręby pszenne grube przem. stand 12,— 12,50 Otręby pszenne średnie przem. stand 10,50 11,50 żytnie przemiału stand. 11,00 12,00 jęczmienne 10,25 11,25 Strączkowe, oleiste, koniczyny i inne nasiona: Groch Wiktoria 26,— 30,— Groch zielony (Folger) 24,00 28,00 Łubin żółty 11,75 12,25 Łubin niebieski 10,75 11,25 Seradela 24,— 26,— Rzepak ozimy 43,50 44,50 Rzepak jary 40,50 41,50 Siemię lniane 53,00 55,00 Mak niebieski 77,— 80,— Gorzczyca 41,00 44,00 Koniczyna czerw. o czyst. 95—97% 100,— 105,— Koniczyna czerwona surowa 80,00 85,00 Koniczyna biała 250,00 300,00 Koniczyna szwedzka 150,00 160,00 Koniczyna żółta odłuszczona 58,— 65,— Koniczyna żółta w łuskach 38,— 40,— Przelot 60,— 65,— Rajgras 67,— 75,— Tymotka 38— 40,— Pastewne i inne: Makuchy lniane w taflach 22,00 23,00 Makuchy rzepakowe w taflach 14,50 15,50 Siemię lniane 3,00 3,50 Ziemniaki fabryczne za kg % 0,19 0,19 1/2 Słoma pszenna luzem 1,50 1,75 Słoma pszenna prasowana 2,25 2,75 Słoma żytnia luzem 1,75 2,25 Słoma żytnia prasowana 2,75 6,00 Słoma owsiana luzem 1,50 1,75 Słoma owsiana prasowana 2,25 2,50 Słoma jęczmienna luzem 1,50 1,75 Słoma jęczmienna prasowana 2,25 2,50 Siano nadnoteckie luzem 5,25 5,75 Siano nadnoteckie prasowane 6,25 6,75 Obr. ton Tendencja Pszenica 187 spokojna Żyto 645 spokojna Jęczmień 78 spokojna Owies 90 spokojna Przetwory młynarskie 643 spokojna Nasiona 88 spokojna Pastewne i inne 448 spokojna Ogólny obrót 1514 ton. RADJO CZWARTEK — 5 STYCZNIA. PROGRAM OGÓLNOPOLSKI 6,30 „Kiedy ranne wstają zorze”, 6,35 Gimnastyka, 6,50 Muzyka (płyty), 7,00 Dziennik poranny, 7,15 Muzyka (płyty), 8,00—11,57 Przerwa, 11,57 Sygnał czasu i hejnał z Krakowa, 12,03 Audycja południowa, 13,00—15,00 Przerwa, (Patrz programy lokalne). 15,00 Zwierzęta różnych części świata: „Przyjaciele Małego Żabki”, pogadanka dla młodzieży, 15,15 Kłopoty i rady: „Nie mam na nic czasu” — felieton, 15,34 Muzyka obiadowa z Katowic, 16,00 Dziennik popołudniowy, 16,05 Wiadomości gospodarcze, 16,20 Felieton Melchiora Wańkowicza, 16,35 Duety wokalne (z Wilna), 16,55 „Śpiew królowie wzorem mody” — felieton wygł. Stanisław Wasylewski (z Poznania), 17,10 Z teki lwowskich kompozytorów (Aug Braun i Rod. A. Braun) — arie. 17,35 Z kart historii, 17,45 Szlakiem Batorego i Tyczenhauza — pogad. (z Wilna), 18,00 Audycja dla młodzieży wiejskiej: „Szczodry wieczor w świetlicy”, 18,30 Życiorysy instrumentów: Organy i perkusja — gawęda muzyczna (z Wilna), 19,00 Koncert rozrywkowy, 20,35 Audycje informacyjne: Dziennik wieczorny, Wiadomości meteorologiczne, Kwadrans literacki (z Krakowa), Wiadomości sportowe, Nasz program na jutro, 21,00 Nasza produkcja szczytowa — odczyt, 21,10 Płyty, 21,30 Teatr wyobraźni: „Dziewczę z dzwonkiem” — słuchowisko według opowiadań Balzaca, 22,02 Muzyka taneczna (płyty), 22,55 Przegląd prasy, 23,00 Ostatnie wiadomości dziennika wieczornego, Komunikat meteorologiczny, 23,05 Koncert muzyki polskiej. W programie utwory Władysława Żeleńskiego. LOKALNE AUDYCJE POZNAŃSKIE 8,00 Program na dziś, 8,05 Orkiestra i różni pieśniarze. Płyty 8,35 Pogawędka dla kobiet, 14,00 Przegląd giełdowy, 14,10 Orkiestra Lutrera i soliści — płyty, 14,55 Wiadomości bieżące, 18,00 Wystawa I rocznicy X-lecia WKP, 18,15 Skrzynka techniczna, 18,25 Wiadomości sportowo-lokalne, 22,02 Słynni artyści: Wilhelm Backhaus — fortepian. Płyty, 22,20 Najsłynniejszy konstruktor podwodnej łodzi — pogadanka, 22,30 Melodie taneczne. Płyty LOKALNE AUDYCJE TORUŃSKIE 6,57 Pieśń „Witaj Gwiazdo Morza”, 10,55 Program na jutro, 11,00 Koncert rozrywkowy — (płyty), 13,00 Płyty, 13,50 Wiadomości z Pomorza, 16,00 Muzyka z płyt, 16,55 Przegląd prasy, 18,00 Duety operowe — płyty, 18,25 Wiadomości sportowe z Pomorza 20,00 Wesoły koncert WYBRANE STACJE ZAGRANICZNE 20,10 Kopenhaga Koncert symfoniczny. Dyr. Paray. Sol. L. Cahuzac (klarnet), 20,15 Radio Roma, Muzyka oratoryjna, 21,00 Mediolan, „La Fille du Malgre lui” — opera Lualdiego (akt I przez Król.), 21,30 Sztokholm „Aida” — opera Verdiego (akt III), 21,30 Lyon, „Griselidis” — opera Masseneta, 21,30 Strasburg, Festiwal Mozarta. Dyr. Rosbaud, 21,30 Radio Paris, Koncert symfoniczny, 22,00 Bruksela Flam. Koncert muzyki angielskiej, 22,40 Luksemburg Koncert symfoniczny. Melodie z filmów i rewii przez radio. Początek stycznia — początek karnawału, zaznacza się w programach Polskiego Radia większą ilością audycyj lekkich i tanecznych. Wtorkowa (dnia 3. I.) półtoragodzinna audycja rozrywkowa pod wyżej wymienionym tytułem przyniesie najpiękniejsze melodie z filmów i rewii. Wykonanie utworów będzie nader urozmaicone — usłyszymy szereg nowych piosenek dla dzieci, Mała orkiestra Polskiego Radia pod dyr. Z. Górzyńskiego, śpiewaczka Helena Sarnowska, wirtuoz na gitarze Wawrzyniec Żywolewski oraz popularna Trójka Radiowa. Wieczorem wszyscy radioabonenci będą mieli okazję pobawić się przy doskonałej muzyce płynącej z głośnika, a transmitowanej od godz. 22,15 z Cafe Klubu. Giełda pieniężna w Warszawie z dnia 2. I 1939 r Waluty: Belgi belgijskie 89,22 89,75 Dolary amerykańskie 5,27 1/4 5,29 Dolary kanad. 5,22 1/4 5,20 Floreny holenderskie 286,24 286,50 Franki francuskie 13,82 13,92 Franki szwajcarskie 119,40 119,60 Funty angielskie 24,37 24,41 Guldeny gdańskie 100,25 99,75 Korony czeskie 10,75 10,40 Korony duńskie 109,70 108,85 Korony norweskie 123,80 122,60 Korony szwedzkie 125,50 125,60 Liry włoskie 16,50 16,00 Marki fińskie 10,84 10,70 Marki niemieckie srebrne 87,— 84,— Papiery: 4% poż. prow. wewnętrzna 65,25 w setkach 65,50; 3 proc. poż. inwestycyjna 1-sza em. 85,75 serie 93,50, 3 proc. poż. inwestycyjna 2-ga em. serie 92,25; 5 proc. poż. konwers. 66,75; 4 proc. konsolidacyjna 66,13 w setkach 65,85; 4 1/2 proc. ziemskie seria 5, 64,25—64 50 do 64,25. — Tendencja dla pożyczek i listów nieco mocniejsza. Akcje: Bank Polski 138,50 Bank Handlowy 56,— Bank Zachodni 42,50 W. T. F. Cukru 35,50 W. T. K. Węgla 33,75 34,— Lilpop 95,— 95,50 Modrzejów 10,75 10,38 Ostrowiec 67,75 Starachowice 46,25 Żyrardów 63,— Haberbusch 61,— Tendencja nieco mocniejsza Giełda pieniężna w Poznaniu Poznań, 2. stycznia 1939 r. Tendencja dzisiejszego zebrania giełdowego była mocniejsza. Z pożyczek państwowych obracano 3% poż. inwest. I em. po 86,—, II em. po 85,— oraz 4% prem. dol. po 42 1/4; poza tym obracano 4% poż. konsolid. — w większych odcinkach — po 66,—, drobne odcinki ofiarowano po 66 1/4; za 5% poż. konwers. — za drobne odcinki — płacono 68,—. Z walorów lokacyjnych P. Z. K. obracano 4 i pół proc. listy zast. złote w złocie po 62 i pół proc. 4 i pół proc. złotowe listy zast. — serii L — w większych odcinkach po 63,— proc., za średnie płacono 64,— proc., za drobne 66,—, również płacono za 4 proc. listy zast. konwert. 53,— proc. Z akcji przemysłowych płacono za Herzfeld & Victorius 66,—.