Wpisz w wyszukiwarkę nazwę poznańskiej ulicy, a my pokażemy Ci jej historię.

Adres: libelta

Dopasowany fragment

Zuchwałe włamanie w biały: dzień do mieszkania przy ul. Libelta

Transkrypcja

DZIENNIK PORANNY DLA WSZYSTKICH Nr. 1 Zuchwałe włamanie w biały dzień do mieszkania przy ul. Libelta Sensacyjny pościg policji prowadzony samochodem zakończył się sukcesem W ostatnich dniach kronika kryminalna roi się wprost od mniej lub więcej poważnych wypadków. Dzień wczorajszy przyniósł nowe wydarzenie. Przebieg jego odtworzony przez naszego specjalnego wysłannika przedstawia się następująco. Wczoraj około godziny 11-tej przedpołudniem dokonano niezwykle zuchwałego włamania do mieszkania p. Doerffera przy ulicy Libelta 3. O tej porze w mieszkaniu nie było ani właściciela i rodziny, ani służącej. Momentem ten wykorzystali widocznie dwaj niebezpieczni przestępcy i posługując się precyzyjnymi wytrychami włamali się do wewnątrz. Po otwarciu drzwi mieszkania p. Doerffera włamywacze splądrowali je pakując do walizek rzeczy wartości kilku tysięcy złotych. Następnie wysunęli się cichaczem na schody usiłując wymknąć się z łupem. Ale przypadek ten, który demaskuje największych nawet zbrodniarzy stanął im na przeszkodzie. Na schody wszedł w tym momencie listonosz pieniężny Ów poczciwy, widząc podejrzanych ptaszków z walizami, zaczął wzywać pomocy. Złodzieje rzucili się do bezładnej ucieczki, a w pogoń za nimi ruszył listonosz wraz z pewnym kapralem W. P. zdołał ująć jednego ze złoczyńców, którym okazał się 21-letni ślusarz z zawodu — Teodor pewnego dyrektora wybiegła na schody, widząc co się dzieje, natychmiast zatelefonowała do Komendy Policji pod nr. 42-21. Telefon odebrał sam kierownik Wydziału Śledczego komisarz Nowakowski i w lot zorientował się w sytuacji. W ruch poszły telefony alarmowe i w przeciągu niespełna kilku minut karetka samochodowa wraz z kilkunastu wywiadowcami z komisarzem Nowakowskim i aspirantem Pietkiewiczem pełnym gazem ruszyła na miejsce wypadku. Wieczorka (zam. Zielona 3) liczącego lat 24 z zawodu robotnika. W czasie rewizji osobistej znaleziono przy nim tzw. „ślepą latarkę” wytrychy, które otrzymał od Walewskiego. W czasie dalszego pościgu policja ujęła 3 dalszych wspólników włamania, którzy stali na czatach tzw. „świece”. Są to — Piotr Adamczewski lat 18, bankowiec, 29-letni Vito Adamczewski z zawodu rzeźnik i 20-letni niejaki Spychała. Wszystkich osadzono we więzieniu. Jak się dowiadujemy najniebezpieczniejszym przestępcą jest Walewski, który we wrześniu ub. r. wyszedł z więzienia po odsiedzeniu 4 miesięcznej kary, która spotkała go za ciężką kradzież. Ujęty on w chwili, gdy dosięgła go kula strzelonego w czasie pościgu policjanta. Dalsze śledztwo trwa. Nauczyciel w nietrzeźwym stanie postrzelił ucznia Przemyśl 3. 1. (PAT) Kolonia Bandrow w pow. leskim była widownią tragicznego wypadku. Mianowicie nauczyciel szkoły powszechnej, będąc w nietrzeźwym, wystrzelił kilkakrotnie z rewolweru na wiwat. Jedna z kul uderzyła w piersi ucznia, który szedł ulicą. Uczeń stracił przytomność i upadł na ziemię. Przeniesiono go natychmiast do szpitala. Z bliska i trafiła ucznia szkoły powszechnej Frandacha. Kula przebiła klatkę piersiową i utkwiła w brzuchu. Frandacha przewieziono do szpitala w Przemyślu i poddano operacji. Stan jego zdrowia bardzo niebezpieczny.