Dopasowany fragment
Jak już prasa tutejsza donio” sła. rozegrał się w niedzielę rano w Pozna* niu przy ul. Ogrodowej 3 ponury dramat, który pochłonął Życie 2 młodych istot ludzkich.
Transkrypcja
Ponura tragedja miłosna Poznań. Jak już prasa tutejsza doniosła, rozegrał się w niedzielę rano w Poznaniu przy ul. Ogrodowej 3 ponury dramat, który pochłonął życie 2 młodych istot ludzkich. Szczegóły tego dramatu są następujące: 31-letni urzędnik Eugenjusz Górniak zaręczony był od kilku lat z 34-letnią biurową Pelagią Brezówną. Narzeczeni kochali się bardzo i już w niedługim czasie odbyć miał się ich ślub. Tymczasem od pewnego czasu Górniak popadł w silną depresję duchową którą spowodowały pewne -- zresztą mało ważne — przeciwieństwa losu. Widocznie jednak wrażliwy i przeczulony Górniak przejął się tym tak bardzo, że postanowił popełnić samobójstwo. Nie mając przed narzeczoną żadnych tajemnic, Górniak powiedział jej, że zamierza pozbawić się życia i wówczas przypuszczalnie powstała myśl wspólnej śmierci. Brezówna bowiem za bardzo kochała swego narzeczonego i nie wyobrażała sobie życia