Dopasowany fragment
Rutyunowany złodżlej przed sądem Przed wy+ działem karnym Sadu Grodzkiego w Inowrocławiu zasiadł wczoraj kilkakrotnie jaź karany Stanisław Walczak z Inowrotławia uł Kaszteląńska 55 Akt oskarżenia zarzuca! mu kradzież tednej kury — kare mażyny wartości 6— zł na tzkodę p Józefa Bud hera w Inowrocławiu Targowisko.
Transkrypcja
Wrocław. Oskarżeni o to, że w grudniu ubiegłego roku wtargnęli do mieszkania Jasickiego i powyrzucali wszystkie przedmioty na podwórze. Sąd skazał oskarżonych na 1 miesiąc aresztu, zawieszając im wykonanie kary na 2 lata. Rutynowany złodziej przed sądem. Przed wydziałem karnym Sądu Grodzkiego w Inowrocławiu zasiadł wczoraj kilkakrotnie już karany Stanisław Walczak z Inowrocławia, ul. Kasztelańska 55. Akt oskarżenia zarzucał mu kradzież jednej kury wartości 6.— zł na szkodę p. Józefa Budnera w Inowrocławiu. Sąd skazał Walczaka na 3 miesiące więzienia. Przebywa on w więzieniu śledczem Sądu Grodzkiego w Inowrocławiu. Czy ten, Czy on. ? — Wie pani, że strachem myślę o tym, że wkrótce kończą się moje wakacje i będę musiał odjechać... Nie! nie mogę! nie pogodzę się z tym, bym miał z panią rozstać!... — Ależ... co pan mówi! Przecież to było od początku naszej znajomości wiadome, że się musimy rozstać! Ja jestem mężatką!... — Zabiorę panią! Odbiję mężowi! Kocham cię! Słyszysz, kocham cię! Pochwycił za ręce Ewę i szarpnął ku sobie, a oczy płonęły mu jak węgle. Ewa zapatrzyła się na niego: jakiż był piękny! Wysmukły, bardzo giętki i zgrabny, o twarzy rasowej, patrycjuszowskiej, na której miękko rysowały się dumne usta i pyszne, cudne, czarne oczy, jakie spotyka